Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Prawdziwe "kwietniowe plecionki" tuż za rogiem. Prognoza pogody na przełom marca i kwietnia
Szwedzka klątwa trwa od ponad pół wieku. Kiedy reprezentacja Polski po raz ostatni wygrała w jaskini lwa?
"Agent puścił farbę". FC Barcelona rusza po nowego napastnika, kulisy transferowego hitu ujrzały światło dzienne
Zdecydowana reakcja polskiego Kościoła. Kardynał Ryś wydaje oświadczenie po skandalu w Jerozolimie
"Czuję ogromną dumę". Karol Nawrocki dziękuje Polonii w USA za wsparcie i pielęgnowanie polskości
Lifestyle

Ponad 40 proc. Polaków planuje zakup samochodu w najbliższym roku. Po co nam tyle aut?

20.03.2026, 18:27 👁️ 38 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Choć europejskie trendy wyraźnie skręcają w stronę car-sharingu, rowerów cargo i rozbudowy transportu zbiorowego, polski rynek motoryzacyjny zdaje się rządzić własnymi prawami. Wyniki badań przytaczane przez Polskie Radio Kierowców pokazują, że popyt na samochody – zarówno te z rynku wtórnego, jak i z salonów – utrzymuje się na niezwykle wysokim poziomie.

Wykluczenie komunikacyjne i poczucie wolności

Eksperci motoryzacyjni analizujący te dane zwracają uwagę na kilka kluczowych czynników, które napędzają ten zakupowy pęd. Przede wszystkim, Polska to nie tylko duże aglomeracje z rozbudowaną siecią metra, tramwajów i autobusów.

Dla ogromnej części społeczeństwa posiadanie samochodu to nie luksus, a absolutna konieczność życiowa. Wynika to z:

  • Braków w infrastrukturze publicznej: W wielu mniejszych miejscowościach i na wsiach transport zbiorowy jest wciąż mocno niedoinwestowany, a siatka połączeń PKS i kolei lokalnych nie pozwala na swobodne dojazdy do pracy czy szkoły.

  • Niezależności i elastyczności: Samochód to gwarancja mobilności o każdej porze dnia i nocy, co przy obecnym, dynamicznym stylu życia i pracy zmianowej jest dla wielu osób priorytetem.

  • Poczucia bezpieczeństwa: Własne auto traktowane jest jako swoista "twierdza" i prywatna przestrzeń, nad którą mamy pełną kontrolę.

Wymuszona wymiana floty

Rozgłośnia zauważa również, że nie każdy planowany zakup to chęć powiększenia domowej floty o kolejne auto. Ogromna część z tych 40 proc. to tzw. popyt odtworzeniowy, który w 2026 roku jest stymulowany przez drastycznie zmieniające się przepisy.

Wraz z wdrożeniem i rozszerzaniem Stref Czystego Transportu (SCT) w kolejnych polskich miastach, posiadacze kilkunastoletnich aut z silnikami diesla oraz starszych "benzyniaków" stanęli pod ścianą. Wizja mandatów i zakazu wjazdu do centrów miast zmusza kierowców do pozbywania się wysłużonych pojazdów i poszukiwania nowszych, spełniających surowsze normy emisji spalin (EURO) hybryd, aut elektrycznych lub relatywnie młodych samochodów spalinowych.

Hybrydy i rynek wtórny w natarciu

Z czym Polacy wyjadą na drogi w nadchodzącym roku? Z analiz rynku wynika, że królują racjonalne wybory. Inflacja i wysokie stopy procentowe sprawiły, że większość ankietowanych rozgląda się za autami używanymi w wieku od 3 do 7 lat. W salonach z kolei niekwestionowanym hitem pozostają klasyczne hybrydy, które stanowią bezpieczny kompromis pomiędzy tradycyjnym napędem a pełną elektryfikacją, do której infrastruktura ładowania w wielu regionach kraju wciąż nie jest gotowa.

Wszystko wskazuje na to, że mimo ogólnoeuropejskich trendów, miłość Polaków do własnych samochodów nie słabnie, a kierownica wciąż pozostaje dla nas symbolem życiowej niezależności.